Oto kolejna odsłona mojego muzycznego cyklu „Coveruję, bo lubię”. Tym razem na warsztat trafił klasyk polskiego punk rocka – zespół Farben Lehre w utworze „Anioły i Demony”.
Krótka historia utworu
„Anioły i Demony” po raz pierwszy pojawiły się na albumie „Achtung 2012” wydanym w…. 2012 roku. Piosenka szybko zyskała status koncertowego hymnu – wpadający w ucho refren, bezpośredni tekst i punkowa energia sprawiły, że do dziś jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych numerów zespołu.
W tekście panuje pewna dwoistość – zderzenie jasnych i ciemnych stron rzeczywistości, ludzkich wyborów, życia. Trochę jak u każdego z nas: czasem jesteśmy aniołami, czasem demonami. A czasem jednym i drugim na raz, zwłaszcza po nieprzespanej nocy.
To tak naprawdę moja druga próba nagrania tego utworu, pierwszy raz próbowałem to zrobić w 2022 roku. Jak wyszło? Jeśli naprawdę chcesz zobaczyć, to musisz poszukać w gąszczu filmów na moim kanale (na ten moment jest to pięć klipów :P).
Ciekawostki o Farben Lehre
- Zespół powstał w 1986 roku w Płocku, a nazwa zespołu została zaczerpnięta z poematu Juliana Tuwima pt. Kwiaty polskie, z rozdziału zatytułowanego FarbenLehre. Brzmi poważnie? Jasne. Ale muzyka to głównie punkowy konkret z pozytywnym przesłaniem.
- Wokalista Wojciech Wojda od początku stoi na froncie kapeli i jest jej najbardziej rozpoznawalną twarzą (i głosem). Poza muzyką działa też organizacyjnie – Farben Lehre jest jednym z inicjatorów festiwalu Punky Reggae Live.
Jak to nagrałem?
- Mikrofony:
- Superlux E205 (wokal)
- Zestaw Behringer BC1200 (perkusja, gitary room)
- Interfejs: Behringer UMC1820
- Gitara elektryczna: ARROW LP 22 + multiefekt ZOOM G1X Four → prosto do interfejsu
- Perkusja: TAMA Stagestar
- DAW: Reaper
FX Chain
- Gitary: ReaEQ → CHOWTapeModel → 1175 Compressor → MstereoExpander → McCharmVerb
- Bas: ReaEQ → ReaGate (kluczowanie sidechain ze stopy) → ReaComp → CHOWTapeModel → MCharmVerb
- Perkusja: Tu jest trochę bardziej skomplikowanie, ale średnio wychodzi tak: MEqualizer → MSaturator → MCompressor → MCharmVerb + na całej grupie saturacja + kompresor dla sklejenia całości.
- Organy Hammonda: CollaB3 → ReaEQ → CHOWTapeModel → 1175 Compressor → MStereoExpander → McCharmVerb
- Wokale: autotune → ReaEQ → T-De-Esser 2 → ReaComp → CHOWTapeModel → LA-2A → ReaEQ → MCharmVerb + na grupie wokali saturacja + kompresor dla sklejenia całości.
- Flet: ReaEQ → T-De-Esser 2 → ReaComp → MCharmVerb → MStereoExpander
Praktycznie wszystkie użyte wtyczki są darmowe, więc za uczciwą cenę (czyli za darmo), można uzyskać już całkiem konkretny miks.
A jak to brzmi u mnie?
Czy jestem wirtuozem któregokolwiek z instrumentów? Nie. Czy mam za sobą lekcję śpiewu? Też nie. Ale za to mam szczere chęci, sporo zapału i mikrofon, który czasem wybacza drobne niedoskonałości. Wokal traktuję jako coś, co dopiero oswajam – więc jeśli słyszysz, że „robim co możem”, to dobrze słyszysz.
W nagraniu znajdziesz:
🎤 wokal z lekką poprawą intonacji, kompresją i reverbem,
🎸 gitarę, która stara się trzymać rytm,
🥁 perkusję z lekko rozstrojonymi tomami,
🖥️ dobrze wykonany miks i mastering miks i mastering robione domowym sposobem.
Starałem się oddać klimat oryginału, ale też dodać coś od siebie – subtelne zmiany w dynamice, własną interpretację emocjonalną i nieco bardziej miękką barwę głosu niż w wersji pierwotnej.
📹 Posłuchaj na YouTube:
Jeśli masz podobne zajawki – odezwij się w komentarzu. A jeśli nie, to po prostu daj znać, co myślisz o wersji, którą stworzyłem.
Do następnego coveru – może coś spokojniejszego, a może… jeszcze więcej punk rocka? Zobaczymy!
